Torba do szpitala – lista najpotrzebniejszych rzeczy do porodu


List wyprawkowych po internecie krąży mnóstwo. Wystarczy wpisać w google “torba do szpitala” i wyskoczą gotowce :). W mojej liście poza tymi oczywistościami, napiszę, co mi się przydało podczas porodu (poród styczeń 2020, Szpital na Brochowie we Wrocławiu).

Pakując torbę do szpitala należy uwzględnić, czy idziemy na patologię ciąży (jeżeli jesteś 7 dni po terminie, lekarz prowadzący daje skierowanie do szpitala), czy mamy poród ze wskazaniem cięcia cesarskiego, czy chcemy poród naturalny (z ewentualną opcją szybkiego przepakowania w razie cesarskiego cięcia).

Każdy poród może skończyć się cięciem cesarskim więc warto oprócz dużej torby mieć mały plecaczek/torbę, gdzie będą te najpotrzebniejsze rzeczy. 

Także torba do szpitala powinna składać się z: 

  • dużej torby, 
  • małej torby – którą warto schować do dużej torby,
  • zestawu niezbędnych dokumentów.

  1. Dokumenty:
  • dowód osobisty
  • karta ciąży
  • ostatnia morfologia i badania moczu
  • grupa krwi + czynnik Rh
  • GBS
  • Plan porodu
  1. Mała torba:
  • koszula nocna
  • majtki poporodowe siateczkowe – wyglądają okropnie, ale uwierzcie mi, bardzo ważne jest żeby skóra oddychała po porodzie. W przypadku cięcia cesarskiego ważne żeby okolice nie były uciskane. Polecam majtki firmy Canpol, u mnie sprawdziły się idealnie!
  • opakowanie podkładów poporodowych dla mamy – takie wielkie podpaski. 
  • klapki pod prysznic – zamiast klapków miałam Crocsy
  • butelka wody lub nawet dwie, w sumie nawet 3l – ja miałam butelkę z filtrem np. Dafi i tylko prosiłam położne żeby mi napełniły. Polecam! 
  • Kosmetyki podstawowe: 
  • płyn do higieny intymnej, 
  • chusteczki do higieny intymnej – u mnie sprawdziły się idealnie!
  • szczoteczka do zębów, 
  • pasta
  • szczotka do włosów
  • ładowarka do telefonu
  • mydło do twarzy

Po cięciu cesarskim jesteśmy przewożeni na salę pocięciową, w której nie ma miejsca na wielkie torby, poza tym i tak jesteśmy tak osłabieni, podłączeni do cewnika, że wszystko podaje nam położna. Na następny dzień lub po 6 godzinach, następuje aktywizacja i próba podmycia się. Następnie jesteśmy przewożeni na wózku, wraz z torbą na kolanach do sali docelowej. 🙂 

  1. Duża torba

Dla mamy

  • 2x duże ręczniki najlepiej ciemne – ja miałam czerwone 🙂 
  • wkładki laktacyjne – wzięłam próbki różnych firm i testowałam. 🙂 Znowu polecę Canpola – były mięciutkie idealne na nawał pokarmu, kiedy piersi są obolałe. Bardziej fancy wkładki np. firmy Lovi zostawiłabym sobie do domu, jak laktacja się unormuje.
  • 2x staniki do karmienia – kupcie za duże. Nie miałam świadomości, że piersi aż tak rosną po porodzie i mąż musiał jeździć do sklepu i przywozić większe :). Urosły mi o jakieś dwa rozmiary względem 9 miesiąca. Na początku sprawdzą się bez fiszbin – jestem zadowolona z tych od BabyOno
  • Lanolina na obolałe sutki np. firmy Lansinoh – ratuje mi życie do dzisiaj
  • Ciuchy do chodzenia po szpitalu – cały czas chodziłam w koszuli nocnej, żeby był przewiew. Ewentualnie zakładałam na siebie sweterek i skarpetki. W szpitalach jest dość ciepło. 🙂 Koszule warto żeby były rozpinane, aby łatwo było nakarmić bobaska.
  • ulubiona przekąska w razie czego
  • herbata/kawa
  • kubek
  • sztućce
  • chusteczki higieniczne

Dla bobaska

  • pampersy
  • chusteczki pielęgnacyjne dla niemowlaka
  • podkłady poporodowe 
  • patyczki do nosa dla niemowlaka (kilka sztuk wystarczy)
  • sól fizjologiczna – powietrze w szpitalu jest suche i nosek bobaska łatwo wysycha, warto go oczyszczać solą fizjologiczną i patyczkiem właśnie
  • krem do pupy – ja nie używałam

Co może donieść mąż później:

Co warto mieć przygotowane w razie czego w domu:

  • aspirator – my oczyszczaliśmy nosek już w szpitalu, tak jak pisałam wyżej, powietrze w szpitalu jest suche, a noworodki lubią ciepło więc z wietrzeniem trzeba uważać.
  • laktator – uratował mnie, zresztą ratuje mnie cały czas, ale to już w kolejnym artykule opiszę moje przeboje z karmieniem piersią. 🙂 W każdym razie z czystym sumieniem polecam LOVI Expert <3 moje zbawienie!
  • smoczki – również LOVI, próbowaliśmy innych, ale nasz bobas nie chciał. Są świetnie wyprofilowane, z dziurkami, z silikonu medycznego, nie mają smaku.
  • lampka nocna – moje kolejne odkrycie. Gdy Oskar budził się w nocy, miałam lampkę zaraz obok siebie i szybko mogłam skontrolować sytuację. Zwłaszcza po cięciu cesarskim polecam!
  • zawekowane jedzenie – my mieliśmy mój ukochany rosół i delikatne gotowane mięsko

Torba na wyjście z rzeczami bobaska:

Tą torbę partner przywozi w dniu wyjścia ze szpitala. Warto mieć ją przygotowaną wcześniej – można nawet podpisać, tak żeby partner przypadkiem niczego nie zapomniał. 🙂

  • pajacyk
  • czapeczka
  • skarpetki
  • kombinezon
  • kocyk
  • inne okrycie wierzchnie
  • zamontowany fotelik w samochodzie 🙂

No i wiadomo warto mieć przygotowane produkty spożywcze/potrawy lub listę co chce się dostać po porodzie. Chociaż to można robić na bieżąco. 🙂 Warto też żeby partner miał zaplanowane posiłki albo znaleziony dobry bar mleczny w pobliżu, może obiadek u teściowej albo zamówiony catering na ten okres. 

Na patologię ciąży polecam wziąć jeszcze lekką książkę, tak żeby się zrelaksować i miło spędzić ten czas.

Dajcie znać jeśli czegoś nie wspomniałam, a według Was powinno się znaleźć na tej liście. To jest moja subiektywna lista rzeczy niezbędnych, które sprawdziły się u mnie. 🙂