Jak nie stworzyć sobie w domu niejadka.

Niejadek to chłopiec lub dziewczynka, nie je tak jak chcieliby rodzice, niechętnie próbuje nowych potraw i je mało różnorodnie. Zazwyczaj rodzice robią koło tego aferę, informują rodzinę, narzekają, że dziecko nie chce jeść i robią podchody, samolociki, jak nie zjesz obiadu nie dostaniesz deseru, puszczanie ulubionej bajki i karmienie nieświadomego dziecka. Karmienie dzieci w Polsce na siłę ma długą tradycję i w efekcie są one przekarmiane już od małego, a ich żołądki nienaturalnie rozciągnięte.

Zostały przeprowadzone badania przez Centrum Zdrowia Dziecka i Instytut Matki i Dziecka we współpracy z fundacją Nutricia, z których wynika, że tylko 7% matek odżywia swoje pociechy prawidłowo, a aż 85% jest przekonanych, że postępują prawidłowo. Większość małych szkrabów cały czas coś wcina: biszkopty, chrupki, paluszki. Już od małego wytwarza to u dzieci nieprawidłowe nawyki bezwiednego jedzenia.
Każdy z nas powinien spożywać posiłki według określonego rytmu, posiłek i przerwa na trawienie, posiłek, przerwa. Jeżeli zaburzysz ten cykl rozregulujesz ośrodek głodu i sytości. Dziecko wtedy staje się niejadkiem, kiedy przestaje mieć kontakt z sygnałami płynącymi z ciała: głodem, pragnieniem i poczuciem sytości.

Rzadko jest tak, że dziecko rodzi się niejadkiem, zazwyczaj można go sobie stworzyć samemu. Jak? Bardzo prosto, wystarczy tylko nadmiernie dziecko kontrolować i zmuszać do jedzenia.

Zdrowe dziecko potrafi samo regulować ilość spożywanych posiłków, potrzebuje jedynie dostęp do zdrowego i urozmaiconego jedzenia. Każdy z nas ma swoje preferencje,  jedni wolą kanapkę z szynką i pomidorem, a drudzy z szynką i ogórkiem, Niektórzy wolą owsiankę ugotowaną na gęsto a inni wolą taką z dużą ilością mleka. Każdy z nas jest inny i ma do tego prawo, również dziecko. Dzieci często intuicyjnie nie lubią tych produktów, które im nie służą. Moja mama np. od dziecka nie lubi mleka, do którego mój dziadek ją zmuszał, po latach okazało się, że ma skazę białkową i jej organizm intuicyjnie nie chciał produktu, który jest dla niej trucizną. Wywieranie presji na dziecku, że musi zjeść całe mięso albo całą zupę, musi koniecznie spróbować jeszcze tej czy tamtej potrawy jest po prostu przemocą. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie należy dzieci straszyć, oferować im w zamian nagrody, ani ośmieszać. Warto również im nie pomagać w jedzeniu. Dziecko sobie dużo lepiej poradzi samo, niż z Twoją pomocą i chętniej będzie jadło. Jeżeli chcesz aby jadło, traktuj je normalnie, jedz to samo co dziecko. Nie może być tak, że dziecko ma na talerzu brokuły, mięso i kaszę, a Ty smażone pierogi. Będzie wtedy chciało jeść to samo co Ty, a brokuły na pewno nie będą dla niego tak atrakcyjne, jakbyś Ty też je jadł/a. Dziecko nie nauczy się jeść warzyw, jeśli będzie widziało, że Ty ich nie jesz. Powinno też wiedzieć, że jedzenie nie bierze się z kosmosu, dlatego warto wprowadzić wspólne gotowanie, da to dużo zabawy i radości, a ani się obejrzysz, Twój niejadek zacznie interesować się różnymi nowymi smakami.

Najczęstsze powody słabego łaknienia u dzieci

  1. Mała ilość aktywności fizycznej.
    Sport hartuje i poprawia apetyt. Nie muszą to być intensywne treningi wystarczy spacer, jazda na rowerze czy wspólna gra
    w kosza.
  2. Słodycze i przekąski.
    Trudno się dziwić, że dziecko nie chce jeść obiadu, jeśli pomiędzy posiłkami miało dostęp do przekąsek. Herbatniki, biszkopty, żelki, czekolada, chipsy, gumy to wszystko osłabia apetyt, sprzyja rozwojowi próchnicy i nie ma żadnych wartości odżywczych. Przekąski tego typu powinny nie być na widoku, dziecko powinno wiedzieć, że nie jest to produkt zakazany i że można go jeść, ale z umiarem.
  3. Zmuszanie do jedzenia.
    Przypomnij sobie jak to było z Tobą, czy jeśli rodzice zmuszali Cię do czegoś, czy robiłeś to z ochotą i czy tym wspomnieniom towarzyszą pozytywne emocje? Nie wydaje mi się, z Twoim dzieckiem jest tak samo. Im bardziej je zmuszasz, tym większy opór spotykasz.
  4. Alergie pokarmowe.
    Wspomniałam już o tym wcześniej, jeżeli dziecko nie chce czegoś jeść, jakiegoś konkretnego produktu, może to wynikać z alergii lub nietolerancji. Instynktownie czuje, że ten pokarm mu nie służy.
  5. Zespół złego wchłaniania (Celiakia).
    Brak apetytu może o tym świadczyć, a także to że dziecko nie rozwija się prawidłowo.
  1. Niedobór żelaza
    Objawami niedoboru żelaza jest ospałość, bladość, szybkie męczenie się i brak apetytu. Może pojawić się tzw spaczone łaknienie: ochota na kredę, tynk, papier.